czwartek, 5 stycznia 2017

Polowanie na smoki



05.01.17 czwartek

Wiele razy podziwialiśmy na filmach wielkie jaszczury spacerujące po parkach Bangkoku. Dziś jedziemy na polowanie do parku Lumphini, ale nie może być zbyt prosto. Więc robimy to nieco okrężną drogą. Tym razem autobusem nr 157 z przystanku w pobliżu Khao San Road do wielkiego ronda tzw. Victory Monument z pomnikiem pośrodku i stacją kolejki BTS. Autobus klimatyzowany koszt 12Bat/os (1,44zł). Stąd planujemy rozpocząć wycieczkę jutro wcześnie rano więc rozpoznajemy teren. Rondo jest spore opasane z jednej strony pieszą galerią oraz torem podniebnej kolejki BTS.


Jest to węzeł komunikacyjny. Oprócz zatrzymujących się tu licznych autobusów miejskich startują stąd minivany do różnych miejscowości podmiejskich.


 Z Victory Monument kolejką BTS z 1 przesiadką jedziemy do stacji Sala Daeng, koszt trasy wyniósł 31Bth-3,70zł/1os. Stąd już tylko kilka kroków do parku Lumphini, gdzie żyją smoki ;)
Na stacji kolejki podchodzimy do automatu, gdzie można zakupić bilety na przejazd. Po prawej stronie jest plan linii, każdy przystanek ma zaznaczoną kwotę za jaką kupuje się bilet, obok jest biletomat wciskasz daną kwotę wrzucasz monety (banknotów nie przyjmuje, na każdej stacji jest budka gdzie pracownik rozmieni ci banknot na bilon). Następnie przechodzisz przez bramki gdzie urządzenie łyka twój bilet, po chwili go oddaje bramka Cię przepuszcza, gdy kończysz trasę znów przechodzisz przez taką bramkę przy czym bilet jest już połykany, a ty możesz wyjść na zewnątrz:).


Park położony jest w otoczeniu gęstej zabudowy wieżowców.


W parku jest dużo zieleni i przede wszystkim kilka stawów połączonych kanałami. Po stawach można pływać na rowerach wodnych w postaci łabędzi. 


W parku sporo ludzi uprawia bieganie. Można tu znaleźć komercyjną siłownię pod gołym niebem, gdzie wre praca sporej ekipy, której towarzyszy sapanie i dźwięk żelaza. Tuż obok znajdują się popularne jak i u nas darmowe przyrządy do ćwiczeń siłowych i aerobiku w większości zajęte. 


 My jednak skupiamy uwagę na ustronnych miejscach, gdzie znajdują się kanały i sadzawki.


 Tu prawdopodobieństwo spotkania wielkich jaszczurów jest większe. Leziemy przez krzaki i chaszcze upaplaliśmy się w błocie. Gaśnie w nas nadzieja. Może to niewłaściwa pora. Nagle zauważyliśmy podejrzany ruch w wodzie. Tak to jaszczur wystawił łeb. I płynie tuż pod powierzchnią. Z daleka widzimy następnego. Jest więc sukces wprawdzie chcieliśmy zobaczyć je w całej okazałości, ale są.


Nagle szok jeden wyłazi z wody. Zbliżamy się w jego kierunku i robimy zdjęcia. 



Za chwilę drugi. Są bardzo płochliwe.


 Aurelia zbliża się niebezpiecznie. Krzyczę na nią i robię zdjęcie. Uff nie została pożarta! Sukces jest pełny! :)

  lekki stresik był
 
Postanawiamy wjechać na taras jednego z pobliskich hoteli popodziwiać panoramę miasta. To hotel 5 gwiazdkowy, więc mamy wątpliwości czy nas wpuszczą. Problemu nie ma, ale szyby przez które możemy podziwiać panoramę są totalnie brudne? Robimy jakieś zdjęcie i uciekamy.


 Z łatwością łapiemy taxi na licznik i wracamy w okolice hotelu za 120bath (10zł). Tu wśród tłumów turystów unoszą się zapachy licznych garkuchni  (ryż wraz z dwoma porcjami dań w metalowych paterach to koszt 45BTh-5,40zł)


 Uświadomiliśmy sobie właśnie, że jesteśmy tylko po śniadaniu, na zegarkach dochodzi prawie 17.00;)



Potem deserek i kawa. 


 w menu te lody to american ice :) i w pełni się zgadza

Dzisiejszy lajtowy dzień kończymy wcześniej. Jutro czeka nas wczesna pobudka.

6 komentarzy:

  1. Myślałam że owe jaszczurki :)są o wiele większe. Dobrze ze Aurelia nie wpadła jednemu jako smaczny kąsek na obiadek. A czym się żywią te stwory? Macie pysznie wyglądające obiadki:)) cena przystępna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaszczurki które mają do ok 2m długości i są trochę mniejsze od słynnych Waranów z Komodo, które przekraczają 3m. Żywią się owocami, myszami, podliną itp. Potrafią biegać 30km/h i są bardzo inteligentne. Kiedyś mój brat hodował takie zwierzę w domu :-)
      Obiadki wyglądają często ładnie, ale porcje nie są zbyt duże. Dla Aurelii w sam raz ;-)

      Usuń
  2. Widzę, że są paróweczki Korwina w praktyce. http://tinyurl.com/hyhwdf8

    A u nas sanepid, pip, formularze i podatki nawet jak się nic nie zarobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem tzw wolności gospodarczej to w ogóle nie ma co porównywać. Widać to na każdym kroku.

      Usuń
  3. Super Aurelia w doborowym towarzystwie! Bravo! Do pary brakuje mi tylko fotki z tygrys aktualnej. :) Dziękuję BB

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Aurelia w doborowym towarzystwie! Bravo! Do pary brakuje mi tylko fotki z tygrys aktualnej. :) Dziękuję BB

    OdpowiedzUsuń